Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji w Polityce Prywatności
Zamknij
Facebook
Google Plus
Youtube
RSS
WAŻNA MISJA ZDROWA EMISJA
Wywiady
Znani i Lubiani
Iza Miko: Kupuj mniej, Ziemi będzie lżej

Ekologia - sposób na życie Izy Miko

Iza Miko: Kupuj mniej, Ziemi będzie lżej

Oszczędza wodę, na zakupy jeździ rowerem. Iza Miko jest przekonana, że zainteresowanie stu osób ochroną środowiska to krok ku zdrowszemu światu.

izamiko

Dlaczego ekologia jest według pani warta promowania?

Iza Miko: Bo nie chcę żyć tylko dla siebie. Piękniej i mądrzej żyje się dla innych. Pojawiamy się na Ziemi w określonym celu. Moim jest szerzyć ekologiczne przesłanie. Chcę zachęcić ludzi do zwracania większej uwagi na to, co robimy i jak żyjemy. Pan Bóg dał nam piękną Ziemię. I moim największym marzeniem jest, aby pozostała piękna. Żeby tak było,  ekologia i ochrona środowiska powinna stać się najmodniejszym trendem. Nie na jeden sezon, jak to bywa z modnym ciuchem, ale na zawsze.

To w Nowym Jorku po raz pierwszy zobaczyła pani kosze na segregowane śmieci?

I.M.: Miałam 14 lat, gdy pojechałam do Stanów, do szkoły baletowej. Gdy w Nowym Jorku zobaczyłam oddzielne kosze na śmieci, nie miałam pojęcia, na czym ta segregacja polega. Z ciekawości zaczęłam zdobywać informacje na ten temat. I wciągnęłam się w ten ekoświat.

Jak się przejawia ekologia w pani życiu?

I.M.: Mam w domu trzy kosze. Zielony na śmieci z ogrodu. Niebieski na metal, szkło, plastik, papier. Czarny na resztę. Robię kompost. W ogrodzie położyłam sztuczną trawę. Nie trzeba jej podlewać, więc oszczędzam wodę i energię. Na zakupy staram się jeździć rowerem, a plastikowe reklamówki zastąpiłam płóciennymi torbami. Jeśli kupuję wodę w butelkach, zazwyczaj wybieram wielkie baniaki, żeby nie marnować plastiku. Poza tym kupuję rzeczy, których naprawdę potrzebuję, zawsze – produkty nieopakowane w plastik. Rezygnuję z papierowych faktur i katalogów. Życie ekologiczne wcale nie jest trudne i z czasem wchodzi w krew. Choć jest łatwiejsze w Stanach niż w Polsce.

Jak można uczyć się ekologii od Amerykanów, skoro to Ameryka emituje najwięcej CO2?

I.M.: Od wielu lat próbuje się w Stanach naprawić zniszczenia spowodowane brakiem właściwej ochrony środowiska. Ekologiczne akcje popiera wielu znanych aktorów i firm. Dlatego w Ameryce jest więcej ekologicznych oraz energooszczędnych produktów niż w Polsce. Powszechna segregacja śmieci czy dotacje na solary – urządzenia, dzięki którym możemy korzystać z darmowej energii słonecznej – to w Stanach ekologiczne abecadło. Krajem, od którego możemy się najwięcej nauczyć, jest Szwecja, bo tam inicjatywa ochrony środowiska wyszła od obywateli, którzy chcieli oddychać świeżym powietrzem. Podoba mi się też to, że Szwedzi, aby uniezależnić się od dostaw ropy, stawiają na swoich polach wiatraki, które dostarczają energię oraz montują solary, widoczne na wielu budynkach. Przede wszystkim zmieniają prawo na bardziej przyjazne naturalnemu środowisku. W Polsce świadomość ekologiczna jest mała. Uważam, że wiąże się to z brakiem dobrych wzorców. Poza tym, ciągle tak jest, że produkt z etykietą „ekologiczny” jest droższy. Choć nie zawsze jest rzeczywiście „zielony”. Myślę sobie też, że dotacje z Unii Europejskiej są dość trudno dostępne, a procedura ich zdobywania jest tak skomplikowana, że odbiera radość tworzenia ciekawych akcji promocyjnych. Jednak najbardziej w Polsce razi mnie to, że nie wszyscy ludzie segregują śmieci. To wstyd, że tyle ich produkujemy. Nie po to UE daje nam pieniądze, byśmy budowali spalarnie. Segregacja to podstawa, przecież trzy czwarte odpadów nadaje się do recyklingu. Kiedyś nawet pojechałam na wysypisko śmieci, aby sprawdzić to, co pisali do mnie młodzi ludzie: „Segregacja nie ma sensu, bo i tak wszystko idzie do jednego wozu”. A to nieprawda. Recykling jest! To niewiedza powoduje takie komentarze i sprawia, że ludzie nie wierzą w ekologiczną ideę. Zależy mi, aby ludzie dowiedzieli się o ochronie środowiska jak najwięcej.

Pani blog w tym pomoże?

I.M.: Dokładnie tak! Blog jest po to, aby powstało forum, na którym spotkam się ze wszystkimi, którym nieobce jest odpowiedzialne i mądre życie na wspólnej planecie. Chcę pokazać, że dbanie o środowisko może być świetnym sposobem na życie i integrację. Chciałabym, aby dzieciaki w szkołach tworzyły EkoGangi, które promują ekologię. Mogą zbierać zużyte baterie czy zarządzić „Godzinę bez światła”. Jedną z najbardziej rozrywkowych części EkoMiko jest wideoblog, w którym opowiadam o swoim zielonym życiu, odkrywając też swoje codzienne życie w Hollywood. Umieściłam tam wywiady ze znanymi aktorami oraz relacje z planów filmowych. Cieszy mnie, kiedy mogę różne gwiazdy wprowadzać w mój świat, a one później opowiadają o tym innym osobom, bo w ten sposób informuję o ekologii coraz więcej ludzi. Blog jest jednak popularniejszy w Stanach. Kiedy zajęłam się ekologią, to w Polsce wszyscy się dziwili i pytali: „Po co ci to?”. Natomiast w Stanach w ciągu miesiąca zrobiło się o tym głośno. Ludzie przekazywali sobie informacje o mojej stronie EkoMiko. W Polsce stwierdzono, że za miesiąc tej strony nie będzie. Ale na szczęście ta przepowiednia się nie spełniła. Ciągle się staram, aby coś pożytecznego zrobić. Jednak nie zawsze mi się udaje. Wielokrotnie występowaliśmy jako Fundacja EkoMiko do różnych stacji telewizyjnych z propozycją zrobienia ekoprogramów lub chociaż edukacyjnych spotów dla młodzieży. Niestety, telewizje nie są zainteresowane tym tematem i nawet misja publicznej TVP tego nie obejmuje. Szkoda, bo poziom wiedzy i zaangażowania Polaków nie jest zadowalający.

Od czego zacząć swoją przygodę z ekologią?

I.M.: Idea ekologii ulega spłyceniu. Sprowadza się ją do recyklingu i odnawialnej energii, a przecież nie tylko o to chodzi. Segregacja śmieci jest okej, ale moim zdaniem najlepiej zacząć od tego, aby mniej kupować. Świadoma konsumpcja jest niezwykle ważna. To jest ten pierwszy, ważny krok do zmiany stylu życia – mniej kupuję, mniej produkuję śmieci. Może zabrzmi to okrutnie, ale powinno się egzekwować kary za zanieczyszczanie środowiska choćby dwutlenkiem węgla, bo inaczej wielu ludzi i firm nie zmieni swoich zachowań. Pamiętajmy, że czasem wystarczy jeden mały kamyk, żeby ruszyła lawina. Jeśli uda mi się zainteresować ekologią tylko sto osób, to i tak będzie to krok ku lepszemu światu.

Iza Miko – aktorka, tancerka, modelka. Jako nastolatka wyjechała do USA, do prestiżowej szkoły baletowej w Nowym Jorku. Jednak kontuzja kolana uniemożliwiła jej taneczną karierę. Została aktorką, zagrała m.in. w filmie „Wygrane marzenia” oraz w polskiej produkcji „Kochaj i tańcz”. W 2001 r. została uznana, przez miesięcznik „Maxim”, za jedną ze 100 najseksowniejszych kobiet świata. Ostatni jej film, w którym gra, to „Step Up: All In”.

fot. Glenn Francis

Niniejszy materiał został opublikowany dzięki dofinansowaniu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada Moda na zdrowie. Poglądy w nim wyrażone nie odzwierciedlają oficjalnego stanowiska Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
logo

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiązane artykuły

sphere-sky-2-1579115

Czy Polacy chcą mieć czyste powietrze?

19 października 2015 16:16

Świadomość ekologiczna Polaków rośnie – to pewne. Czy jednak jesteśmy społeczeństwem na tyle dojrzałym, by godzić się na dbanie o środowisko i czyste powietrze kosztem wyższych opłat, własnej wygody i przyzwyczajeń?
1409035_18880081

Ekologia w święta – zielona choinka, pachnący las

19 grudnia 2014 07:43

Sztuczna czy prawdziwa? To dylemat pozorny. Wystarczy zdać sobie sprawę z tego, że kilkaset lat po naszej wigilii sztuczna choinka będzie się nadal rozkładać na wysypisku śmieci. A nie takie pamiątki chcemy po sobie zostawiać.

Projekt Ważna Misja zdrowa Emisja jest dofinansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.