Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji w Polityce Prywatności
Zamknij
Facebook
Google Plus
Youtube
RSS
WAŻNA MISJA ZDROWA EMISJA
Wywiady
Polecamy
Uczmy się od sąsiadów

Wywiad z prof. Krzysztofem Żmijewskim

Uczmy się od sąsiadów

Podejmując się zmniejszyć problemy takie jak emisja gazów cieplarnianych czy niska emisja, warto korzystać z rozwiązań, które są stosowane w krajach zachodnich i adaptować je do polskich warunków. O najciekawszych z nich rozmawiamy z profesorem Krzysztofem Żmijewskim.

Katarzyna Kujac: Które ze sposobów ograniczenia emisji gazów cieplarnianych warto byłoby zrealizować w Polsce?

Prof. Krzysztof Żmijewski: Moim zdaniem należy zwrócić uwagę na to, co robią nasi sąsiedzi Niemcy. Na przykład w małych miasteczkach średnia długość sieci ciepłowniczych wynosi tam 2150 m, a średnia moc jest równa 626 kW, natomiast średnia liczba odbiorców oscyluje w granicach 34 sztuk. W tym są odbiorcy indywidualni, czyli rodziny oraz odbiorcy zbiorowi, typu ratusz, szkoła. To jest aż kilkakrotnie mniej niż w Polsce, gdzie ciepłownictwo nie sięga do wsi i małych miasteczek. W Polsce średnia długość sieci to 43,6 km, a średnia liczba odbiorców to 279 – jednak w tej liczbie ukryte są spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe. Krótko mówiąc, w Polsce nie ma mikrosieci ciepłowniczych funkcjonujących na obszarach słabo zurbanizowanych. W Niemczech rozwija się też indywidualne, obywatelskie podejście, którego celem jest ograniczenie emisji tych szkodliwych gazów. Tę świadomość widać głównie w budownictwie jednorodzinnym. Chodzi o termomodernizację domów już istniejących oraz o budowę nowych domów. Zaznaczam – już tylko jako pasywnych oraz zeroenergetycznych.

Katarzyna Kujac: Przecież w Polsce też buduje się domy pasywne. Chyba więc nie jesteśmy na szarym końcu?

Prof. Krzysztof Żmijewski: W Polsce te domy jedynie nazywają się pasywne albo zeroenergetyczne. W rzeczywistości nimi nie są. To smutne, ale w podejściu obywatelskim wleczemy się w samym ogonie Europy. Mamy przed sobą jeszcze wiele lat nauki. Państwo nie pomaga w podnoszeniu standardu energetycznego budynków, co doprowadza do dewaluacji certyfikatów energetycznych. A ja powtarzam: takie budownictwo jest bardziej opłacalne. Choć z pewnością projekty domów oraz materiały do ich wybudowania wcale tanimi nie są. Ale inwestycja zwraca się w niskich kosztach utrzymania, dzięki ograniczonemu zużyciu ciepła, co przekłada się na ograniczenie niskiej emisji.

Katarzyna Kujac: Czy można w Polsce wybudować dom idealny?

Prof. Krzysztof Żmijewski: Oczywiście! Trzeba tylko wiedzieć, jak to zrobić. Bardzo ciekawym pomysłem są helioaktywne dachy i helioaktywne elewacje, w których funkcja ściany osłonowej zintegrowana jest z funkcją energetyczną (fotowoltaika i fototermika w jednej hybrydzie). To dążenie w stronę budownictwa dodatnioenergetycznego, które nie tylko pochłania energię, ale także samodzielnie ją produkuje.

Katarzyna Kujac: Życie ekologiczne ma sens?

Prof. Krzysztof Żmijewski: Gdybym w to nie wierzył, nie zająłbym się tym. Wiem, że to jest możliwe i coraz bardziej opłacalne. Tylko nadal brakuje nam przykładów, jak możemy to zrobić w codziennym życiu.

Katarzyna Kujac: Niska emisja – jak powinniśmy ją ograniczać? W sposób jednolity w całej Unii Europejskiej czy każde państwo we własnym zakresie?

Prof. Krzysztof Żmijewski: Ależ mamy wspólny rynek efektywności energetycznej. Ale bardzo słaby. Jest wspólny rynek gazu, jeszcze słabszy. Jest jeszcze wspólny rynek gazów cieplarnianych, ale nie ma wspólnego rynku energetyki odnawialnej i kogeneracji, na którym Polska byłaby potęgą, bo mamy ogromne zasoby tego „szóstego” paliwa („szóste paliwo”, czyli energia zaoszczędzona – przyp. red.).

Katarzyna Kujac: Czy takie programy jak „Prosument” Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przyczyniają się do ograniczenia problemu, jakim jest niska emisja i popularyzacji energetyki odnawialnej?

Prof. Krzysztof Żmijewski:Popularyzować, zaostrzając apetyt… Na razie wszyscy czekają na „Prosumenta”, a czekając nic nie robią, a są już przecież ciekawe produkty bankowe.

 

fot. Gianluca Di natale/CC BY-ND 2.0

 

Niniejszy materiał został opublikowany dzięki dofinansowaniu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada Moda na zdrowie. Poglądy w nim wyrażone nie odzwierciedlają oficjalnego stanowiska Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
logo

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiązane artykuły

Dariusz-Szwed

Dobry klimat zaczyna się w domu

6 października 2014 17:12

Zdrowo się odżywiamy, ćwiczymy, poddajemy się badaniom kontrolnym. Czy można zrobić dla siebie coś więcej? Tak! Pora zmienić metodę ogrzewania. O tym, co zrobić, by nasz dom był i ekologiczny, i ekonomiczny, rozmawiamy z Dariuszem Szwedem, ekologiem, Przewodniczącym Rady Programowej Zielonego Instytutu, fundacji zajmującej się promocją zielonych miast.
4630460600_6f735ab699_b

Czy grill to też niska emisja?

5 czerwca 2015 09:50

Choć mogłoby się wydawać, że wiosną i latem problemy niskiej emisji i powstałego przez nią smogu nie istnieją, to stwierdzenie nie jest do końca prawdziwe. Rzeczywiście, stężenie groźnych, rakotwórczych i toksycznych substancji w powietrzu wiosną i latem jest nawet kilkanaście razy mniejsze w stosunku do występującego w sezonie grzewczym. Nie oznacza to jednak, że gdy

Projekt Ważna Misja zdrowa Emisja jest dofinansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.