Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji w Polityce Prywatności
Zamknij
Facebook
Google Plus
Youtube
RSS
WAŻNA MISJA ZDROWA EMISJA
Wywiady
Polecamy
Tadeusz Ross: Niska emisja to zagrożenie, z którym trzeba walczyć

Tadeusz Ross: Niska emisja to zagrożenie, z którym trzeba walczyć

Tadeusz Ross, aktor, satyryk, piosenkarz, poseł VI kadencji Sejmu i VII kadencji Parlamentu Europejskiego, w rozmowie o zagrożeniach związanych z niską emisją.

Tadeusz Ross 3

waznamisjazdrowaemisja.pl:Wśród młodych ludzi słyszy się czasem, że starsze pokolenia nie są „eko”, że nasze babcie i dziadkowie to już osoby niereformowalne, których nie uda się przekonać do segregacji śmieci, energetyki odnawialnej czy zaprzestania spalania domowych odpadków w piecu. Czy zgadza się Pan z tą opinią?

Tadeusz Ross: To prawda, sam mam wrażenie, że dla większości starszych ludzi przedrostek „eko” jest kojarzony z młodością i nowoczesnością. Ale wystarczy rozpatrzyć to pojęcie w trochę inny sposób. Chyba każdy z nas pamięta uwagi babć czy dziadków dotyczące marnowania żywności czy zakręcania wody. Taka oszczędność to nie tylko ekonomia, ale i ekologia. W dzisiejszych czasach nie możemy pozwolić sobie na marnowanie żywności czy surowców. Starsze pokolenia na swój sposób dały nam podwaliny ekologicznego stylu życia i powinniśmy to docenić. Niestety wielu z nas w codziennej konsumpcji zapomina o tych podstawowych „zaleceniach”. Coraz więcej kupujemy, a jednocześnie coraz więcej produktów marnujemy i wyrzucamy. Jestem przeciwnikiem takiej bezrefleksyjnej, konsumpcyjnej postawy. Sam staram się trzymać zasady, by kupować tylko to, czego mi trzeba i nie wyrzucać produktów nadających się do użycia.

waznamisjazdrowaemisja.pl: Czego młode pokolenie mogłoby nauczyć się od starszego w kwestii ochrony środowiska naturalnego i klimatu w Polsce?

Tadeusz Ross: Myślę, że młodzi mogliby nauczyć się od starszych pokory wobec niektórych spraw, ale także współdziałania. Mam wrażenie, że kiedyś lokalne społeczności, mieszkańcy jednego bloku czy wsi byli bardziej skłonni do współpracy, walki o okoliczną przyrodę, bezpieczeństwo czy inne sprawy istotne dla mieszkańców. Teraz coraz częściej nie znamy i wcale nie chcemy poznać swoich sąsiadów, nic dziwnego, że coraz trudniej o wspólne, zintegrowane działania mające na celu jakieś wspólne dobro. Od starszych warto czerpać też mądrość. Sądzę, że współczesne społeczeństwo nie wie, co robić z osobami starszymi, a przecież, zamiast odsuwać je na bok, można zaangażować je do wielu spraw, wykorzystać ich życiową wiedzę. Starsze osoby to prawdziwa skarbnica wiedzy dla dzieci, młodzieży i dla nas samych. Chociaż często o tym zapominamy.

waznamisjazdrowaemisja.pl: Czy proekologiczne wartości przekazuje Pan swoim dzieciom i wnukom?

Tadeusz Ross: Staram się przemycić takie informacje na przykład podczas zabawy czy codziennych obowiązków, jednak młodzi mają tyle swoich spraw, że nie zawsze mają czas zastanawiać się nad takimi rzeczami. Wydaje mi się, że ekologiczna świadomość rodzi się, gdy człowiek zaczyna bardziej interesować się światem, tym, co wokół niego. Ale pewne postawy warto wpajać już najmłodszym, żeby w przyszłości zaprocentowały. Zawsze starałem się poruszać takie tematy podczas rozmów z młodymi, nie tylko w rodzinie. Zdarza się, że tego typu dyskusje prowadzę z młodzieżą, którą spotykam podczas swoich podróży po Polsce. I muszę z radością zauważyć, że młodzi ludzie są coraz bardziej świadomi tego, jak ważna jest ochrona środowiska, powietrze, jakim oddychamy i że wiele naszych działań ma wpływ na jego jakość, a w efekcie na nasze zdrowie.

waznamisjazdrowaemisja.pl: Podobno lubi Pan pracować w swoim ogrodzie. Podczas takich prac, zwłaszcza jesienią, wielu ludzi pali trawy czy liście. Co Pan o tym myśli?

Tadeusz Ross: Ja tego nie robię. Pozornie niewinne liście podczas spalania wydzielają szkodliwe substancje i to takie, które mogą mieć działanie rakotwórcze. Stojąc przy kupce palących się liści i traw, pomyślmy, co właśnie wdychamy! Zresztą, z punktu widzenia ogrodnika, lepiej przeznaczyć liście na kompost. Działkowcy, którzy wybierają spalenie, idą po prostu na łatwiznę i zapominają, że grozi im za to całkiem spora finansowa kara. Sam przy okazji swoich występów często podróżuję po Polsce i wiem, jak wielu ludzi nie widzi w tym procederze nic złego. Palenie śmieci i traw to niestety norma, zarówno w mniejszych miejscowościach, jak i w ogródkach działkowych w dużych miastach. Pamiętam sytuację, kiedy po jednym z moich występów w pewnej bardzo ładnej i zadbanej miejscowości wybrałem się na przechadzkę po obrzeżach miasta. W pewnym momencie zobaczyłem gęsty, szary dym. Nie byłem pewny, czy to jakieś ognisko, czy może coś się pali i trzeba wezwać straż pożarną. Przyśpieszyłem kroku i zanim dojrzałem źródło dymu, poczułem, że robi się on coraz bardziej gryzący i powoduje duszności. W pewnym momencie dostrzegłem, że źródłem dymu jest palenisko na terenie jednego z ogródków działkowych. Zapytałem mężczyzny doglądającego ogniska, cóż takiego spala, że powoduje to tak nieprzyjemny dym i odór. Okazało się, że mężczyzna pali śmieci, czyli papier, plastik, porąbane na kawałki stare meble. Zapytałem, czy nie zdaje sobie sprawy, jak groźne dla zdrowia konsekwencje ma jego działalność. Zdziwiłem się, kiedy odpowiedział niezbyt grzecznie, że ważne dla niego są nie konsekwencje zdrowotne, ale oszczędności przy zapłacie za wywóz śmieci.

waznamisjazdrowaemisja.pl: Wielu ludzi posługuje się takim argumentem – palenie śmieci to oszczędność. Jak ich przekonać, że nie mają racji.

Tadeusz Ross: Takie oszczędności są tylko pozorne. Niech przykładem będzie historia pewnej miejscowości uzdrowiskowej, do której często jeździłem – nie tylko w ramach swojej działalności, ale przede wszystkim z sympatii do tego miejsca i ze względu na jego walory środowiskowe. Nie tylko ja dostrzegałem tam piękno przyrody, leczniczą moc wód i z lubością wdychałem świeże powietrze. Miejsce było – i zresztą wciąż jest – popularne wśród wielu ludzi w Polsce i zagranicą. Ostatnio jednak dowiedziałem się, że przez obecność niskiej emisji, powodowanej paleniem słabej jakości węgla i śmieci w domowych piecach, miejscowości może zostać odebrany status uzdrowiska. Co nie tylko zmniejszy napływ turystów, ale także pieniędzy z Narodowego Funduszu Zdrowia i de facto oznacza katastrofę dla mieszkańców, dla których turystyka była ważną gałęzią, dającą wiele miejsc pracy osobom z tej okolicy.

waznamisjazdrowaemisja.pl: Muszę przyznać, że dużo Pan wie na temat niskiej emisji. Skąd to zainteresowanie?

Tadeusz Ross: Nie ukrywam, że na zagrożenia związane z niską emisją oczy otworzył mi czas spędzony w Parlamencie Europejskim. Jako europoseł nieraz stykałem się z zagadnieniami związanymi z ekologią, zmianami klimatycznymi, energetyką odnawialną czy właśnie niską emisją. Zapobieganie zanieczyszczeniom powietrza to od pewnego czasu jeden z ważniejszych dla Unii Europejskiej tematów. Wiem, że wiele osób uważa, iż działania UE związane z ochroną środowiska i powietrza są przesadne, ale dzięki unijnym dyrektywom w wielu europejskich krajach zaczęto przywiązywać do tych kwestii większą wagę i wprowadzono wiele korzystnych zmian. Również w Polsce możemy obserwować coraz więcej działań mających na celu walkę z zanieczyszczeniami i niską emisją, przykładem są władze Krakowa, które dążą do zakazania palenia węglem w piecach. To nie wszystkim się podoba, bo wymaga wielu wyrzeczeń i trochę kosztuje, ale jestem pewny, że za efekty tych działań nasze dzieci nam podziękują. Nie możemy oszczędzać kosztem zdrowia tego i przyszłych pokoleń! Kiedyś się to na nas zemści i wtedy okaże się, że nie była to żadna oszczędność. W końcu nasze zdrowie to ważna sprawa, a niska emisja, a raczej konieczność jej likwidacji, jest z nim ściśle związana, czyż nie?

 

Niniejszy materiał został opublikowany dzięki dofinansowaniu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada Moda na zdrowie. Poglądy w nim wyrażone nie odzwierciedlają oficjalnego stanowiska Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
logo

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiązane artykuły

4174436025_86d2d9291a_z

Niska emisja, wysoki poziom zagrożenia

27 października 2014 18:52

Niska emisja, czyli… niewielka i niegroźna? Niestety, choć nazwa brzmi całkiem niewinnie, niska emisja jest poważnym problemem polskich miast i dużym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Co więcej, jest ona powodowana przez często nieświadomych problemu ludzi, którzy nie zdają sobie sprawy z tego, jak bardzo szkodzą sobie i innym. Na szczęście problem ten jest dostrzegany coraz
349912280_7bb3d24ab1_z

Smog, czyli do czego prowadzi niska emisja

27 października 2014 19:19

Smog – to słowo jest znane zapewne każdemu z nas. Nie każdy jednak wie, że konsekwencją tego zjawiska jest nie tylko „brudna” mgła i osłabiona widoczność, ale także – a raczej przede wszystkim – szkodliwy wpływ na środowisko i zdrowie ludzi.

Projekt Ważna Misja zdrowa Emisja jest dofinansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.