Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji w Polityce Prywatności
Zamknij
Facebook
Google Plus
Youtube
RSS
WAŻNA MISJA ZDROWA EMISJA
Aktualności
Sądowa walka z niską emisją

Niska emisja na celowniku władz Małopolski

Sądowa walka z niską emisją

Sądowa walka z niską emisją

Władze Krakowa i województwa małopolskiego walczą w sądzie o prawo do czystszego powietrza. Na szali temidy jest prawo własności z jednej strony oraz zdrowie i życie krakowian z drugiej.

Mieszkańcy stolicy Małopolski oddychają szkodliwym smogiem przez niemal połowę życia. Przez średnio 150 dni okresu grzewczego stężenie pyłu zawieszonego w krakowskim powietrzu jest wyższe, niż przewidują europejskie normy. Powodem jest niska emisja.

Z badań przeprowadzonych przez Europejską Agencję ds. Środowiska (ang. EEA) wynika, że Kraków, tuż za dwoma bułgarskimi miastami, ma najbardziej zanieczyszczone powietrze na starym kontynencie. Dla porównania średnioroczne stężenie najdrobniejszego pyłu (PM 2,5) jest blisko dwukrotnie wyższe niż w Londynie i Nowym Jorku.

To między innymi efekt wzmożonego ruchu samochodowego w centrum miasta, zakładów przemysłowych, ale – przede wszystkim – problemem jest niska emisja z kominów tych budynków, które nadal są opalane węglem lub koksem, a do tego, co także się zdarza, z dodatkiem śmieci.

Niska emisja – Kraków i Małopolska za zakazem

Dlatego władze miasta i regionu postanowiły ograniczyć zanieczyszczenie powietrza, wprowadzając zakaz ogrzewania mieszkań i domów paliwami stałymi. Ściśle rzecz biorąc, uchwała sejmiku województwa małopolskiego z 25 listopada 2013 roku dopuściła wyłącznie gaz ziemny i olej opałowy oraz napędowy do stosowania w celu ogrzewania lokali lub budynków i przygotowywania ciepłej wody użytkowej na terenie całego Krakowa. Miało to pomóc w zwalczaniu problemu, jakim jest niska emisja.

Przepisy wprowadziły kilka wyjątków – m.in. zakaz nie objął większych zakładów przemysłowych (w tym krakowskiej ciepłowni opalanej węglem), które podlegają ostrym wymogom środowiskowym. W przypadku ciepłowni są to między innymi instalacje odsiarczania, odazotowania i filtry na kominach.

Uchwała sejmiku dotyczy ponadto tylko opalania „w celu ogrzewania lub podgrzewania wody”. Co oznacza, zgodnie z intencją radnych sejmiku, że możliwe będzie np. opalanie kominków drewnem w celach… rekreacyjnych.

Przepisy obowiązują już w stosunku do nowo budowanych mieszkań i domów. Z kolei zakaz dla istniejących budynków ma wejść w życie 1 września 2018 roku.

Sąd przeciwko

Uchwałę sejmiku województwa małopolskiego zakwestionował jednak Wojewódzki Sąd Administracyjny. Zrobił to – co ciekawe – po skardze dwóch osób, walczących o zupełnie przeciwstawne cele. Jedna chce uchylenia przepisów, które – jak przekonuje – ograniczają własność prywatną, przesądzając o tym, czym można w swoim domu palić. Druga chce z kolei nowej uchwały, która rozszerzy zakaz także na kontrowersyjne palenie drewnem w kominkach.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uznał rację pierwszej ze skarżących osób. Sąd przekonywał, że uchwała zbyt mocno ingeruje w prawa i wolności obywatelskie. Ponadto zakaz nie obejmuje wszystkich podmiotów co – zdaniem sądu – jest niezgodne z konstytucyjną gwarancją równości wobec prawa.

Przeciwnego zdania są jednak władze Krakowa, województwa i organizacje ekologiczne, które dostrzegają zagrożenia, jakie niesie niska emisja.

„Krakowski Alarm Smogowy z głębokim rozczarowaniem przyjmuje decyzję Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uchylił uchwałę sejmiku województwa małopolskiego, zakazującą używania paliw stałych w Krakowie. Sąd, piętnując rzekomo krzywdzący dla niektórych grup społecznych kształt uchwały uznał de facto wyższość prawa do trucia nad gwarantowanym konstytucyjnie prawem do życia w czystym środowisku. Brak poprawy jakości powietrza w mieście oznaczać będzie, że nadal co roku z powodu zanieczyszczenia powietrza przedwcześnie umierać będzie kilkaset mieszkańców miasta.” – napisali na swojej stronie internetowej aktywiści „Alarmu”.

Co ważniejsze?

Rzeczywiście trudno nie odnieść wrażenia, że Naczelny Sąd Administracyjny, do którego trafiła skarga na wyrok WSA, oprócz kwestii proceduralnych, prawdopodobnie będzie musiał także przesądzić, czy ważniejsza jest ochrona własności, czy zdrowia. Warto przy tym zaznaczyć, że to właśnie z powodu ochrony zdrowia w Polsce zakazane jest palenie w domowych piecach śmieciami.

Tego dylematu nie mieli do tej pory – znani z powiedzenia „mój dom moim zamkiem” i rygorystycznej obrony własności – Anglicy. W centrum Londynu od blisko 50 lat obowiązuje zakaz palenia paliwami stałymi w prywatnych piecach. Stolica Wielkiej Brytanii już po raz kolejny zaostrzyła też normy emisyjne dla samochodów wjeżdżających do centrum miasta. Brytyjczycy doskonale wiedzą, że niska emisja jest poważnym zagrożeniem dla zdrowia.

Strefy wolne od niskiej emisji powstały także w wielu innych miastach Europy – m.in. w Irlandii, Niemczech, Szwecji, Danii i Włoszech. Wszędzie tam uznano, że zdrowie i życie jest najważniejsze. W Polsce jeszcze czekamy na orzeczenie w tej sprawie lub nowe prawo, które rozwiąże te wątpliwości. Na razie niska emisja jest problemem, z którym niełatwo walczyć.

 

fot. Newsbie Pix/CC BY 2.0

 

Niniejszy materiał został opublikowany dzięki dofinansowaniu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada Moda na zdrowie. Poglądy w nim wyrażone nie odzwierciedlają oficjalnego stanowiska Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
logo

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiązane artykuły

151456632_7557e8ae85_o

Niska emisja z węgla – czyli w Krakowie po staremu

20 listopada 2015 11:59

Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że krakowska uchwała zakazująca palenia węglem w piecach nie może wejść w życie. Wielu krakowian znów zaczęło mocno wątpić w możliwość poprawy jakości powietrza w mieście. Nie wszystko jednak stracone.

Niska emisja z węgla, czyli w Krakowie po staremu

4 stycznia 2016 16:52

Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że krakowska uchwała zakazująca palenia węglem w piecach nie może wejść w życie. Wielu krakowian znów zaczęło mocno wątpić w możliwość poprawy jakości powietrza w mieście. Nie wszystko jednak stracone. Mieszkańcy Krakowa są szczególnie narażeni na smog i niską emisją – oddychają oni zanieczyszczonym powietrzem średnio 150 dni w roku – przez

Projekt Ważna Misja zdrowa Emisja jest dofinansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.