Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji w Polityce Prywatności
Zamknij
Facebook
Google Plus
Youtube
RSS
WAŻNA MISJA ZDROWA EMISJA
Aktualności
Kontakt z naturą

Energetyka rozproszona rozwiązaniem problemów sektora energetycznego

Kontakt z naturą

Kontakt z naturą

Mamy przestarzały system wytwarzający energię. To już najwyższa pora na transformację. Możemy uczyć się na własnych doświadczeniach, bo już są w Polsce miejscowości dążące do samowystarczalności energetycznej. Postawmy wszyscy na energetykę rozproszoną i zieloną energię.

Blisko 45 proc. jednostek wytwarzających energię w Polsce ma ponad 30 lat, a 77 proc. – ponad 20. Biorąc pod uwagę, że przewidywany okres eksploatacji bloków węglowych to 40–45 lat, już niebawem będziemy musieli zbudować nasz system na nowo. Jak wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli, w perspektywie do 2050 r. z istniejących obecnie zasobów mocy wytwórczych funkcjonować będą jednostki wytwarzające zaledwie 5 GW mocy (głównie elektrownie wodne). Pozyskiwanie energii elektrycznej po roku 2035 będzie więc możliwe tylko z bloków, które dopiero powstaną. Wielu ekspertów widzi przyszłość sektora w inwestowaniu w energetykę rozproszoną.

Potrzebne zmiany

Deficyty węgla, który jest coraz gorszej jakości, wizja jego importu z krajów niestabilnych politycznie, stare elektrownie, nieefektywny system energetyczny, do którego każdy będzie musiał dopłacać, nadmierna emisja zanieczyszczeń do powietrza. Przed takim scenariuszem uchronić nas mogą odnawialne źródła energii (OZE) i rezygnacja z węgla. Węgiel powinien być naszym zasobem pomostowym, dającym czas na transformację.

Wśród wielu rozwiązań coraz częściej stawia się na energetykę rozproszoną i prosumencką, energooszczędne budynki i ekologiczny transport. Wybranie zielonych technologii obniży szkodliwą dla naszego zdrowia niską emisję. Wskazuje na to ogłoszony przez Organizację Współpracy Go­spodarczej i Rozwoju (OECD) raport, z którego jednoznacznie wynika, że Polska powinna inwestować w energetykę rozproszoną i ekoinwestycje. To one ułatwią nam tańsze przejście do efektywnej zasobowo, niskoemisyjnej gospodarki.

Powrót do korzeni

Energetykę rozproszoną znano już w XIX w. z rewolucji przemysłowej w Europie. Wtedy istniały tylko rozproszone źródła, które zasilały określone grupy odbiorców. Później rozwój technologii umożliwił przesył mocy na duże odległości. Wyposażeni w nową wiedzę i najnowsze zdobycze naukowe powinniśmy postawić na energetykę rozproszoną, ponieważ wykorzystuje lokalne, najczęściej odnawialne źródła energii, czyli wodę, wiatr, słońce, źródła geotermalne, uprawy roślin energetycznych i inne surowce biomasowe. Wykorzystywane są one w małych elektrowniach i elektrociepłowniach, z których energia przesyłana jest do mieszkańców. Oprócz tego takie zasoby mogą być wykorzystywane na potrzeby przedsiębiorstw, wspólnot mieszkaniowych, a nawet pojedynczych osób, które wytwarzają energię i zużywają ją na własne potrzeby, instalując np. kolektory słoneczne na dachu i/lub pompę ciepła.

Cudze chwalicie…

Inwestowanie w energetykę rozproszoną, mikroinstalacje i wytwarzania energii elektrycznej i cieplnej na własne potrzeby jest coraz popularniejsze na całym świecie. Miejsca, w których wykorzystuje się lokalnie energię odnawialną, odgrywają coraz większą rolę nawet w Polsce. Na razie nie są to liczne, w pełni prosumenckie instalacje, ale możemy się pochwalić kilkoma przykładami dobrych praktyk. Oprócz tego, że niosą one za sobą oszczędności, to przede wszystkim dają efekt ekologiczny, bo ograniczają emisję dwutlenku węgla, siarki, tlenku węgla, tlenku azotu i pyłów. Są to, np.:

Gniewino (woj. pomorskie) z pływalnią ogrzewaną dzięki kolektorom słonecznym na dachu i piecom na zrębki (pozyskiwane ze znajdujących się na terenie gminy plantacji wierzby energetycznej, które liczą ponad 70 ha).

Gmina Kobylnica (woj. pomorskie) inwestuje w energetykę rozproszoną. W tej chwili na kilkunastu budynkach prywatnych zainstalowane są kolektory słoneczne, a władze przymierzają się do instalacji 550 paneli słonecznych na budynkach użyteczności publicznej i prywatnych gospodarstwach domowych. Na terenie gminy wykorzystywana jest także energia z biomasy. Lokalne władze policzyły, że praktyczny przelicznik energetyczny w stosunku do węgla wynosi 1,5, czyli, że spalona ilość biomasy zastępuje ok. 4800 ton węgla. A to oznacza, że emisja CO2 do atmosfery spadła o 9840 t, a SO2 o 31,2 t. W Zajączkowie, na zabytkowym budynku zamontowano dwa kolektory słoneczne, które ogrzewają zabytek i podgrzewają wodę do celów sanitarnych. W Łosinie znajduje się przydomowa instalacja geotermalna, zapewniająca mieszkańcom ogrzewanie domu i wody użytkowej.

Gmina Pruszcz (woj. kujawsko-pomorskie), w której coraz mniejsze wpływy do budżetu gminy zmusiły władze do poszukania oszczędności w wielu dziedzinach. Zdecydowano, że trzeba obniżyć koszty ponoszone na ogrzewanie obiektów zarządzanych przez gminę. I tak w 13 budynkach użyteczności publicznej, m.in. w szkołach i przedszkolu, zamontowano ekologiczne kotłownie spalające brykiet ze słomy. Surowiec pochodzi z odpadów produkcyjnych od rolników z pobliskich terenów. Korzyści z wprowadzenia tych zmian to 80 tys. zł rocznie oszczędności (zakup 500 ton węgla to ok. 250 tys. zł rocznie, a obecnie zakup 760 ton brykietów kosztuje ok. 170 tys. zł). Miejscowi rolnicy cieszą się zaś, że sprzedając słomę, uzyskali dodatkowe źródło dochodu.

Pora na zmiany

Okres letni to dobry moment na zmianę sposobu ogrzewania domu, porównanie cen instalacji, poszukanie dopłat z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i lokalnych urzędów gmin. Każdy z nas może zamienić spalanie węgla, drewna czy śmieci na znacznie zdrowszą metodę, np. OZE, nowy piec na gaz. To perspektywa mikro. Patrząc zaś szerzej, warto wsłuchać się w debaty o planach rozwoju krajowej energetyki i zdobyć większą wiedzę na ten temat, np. śledząc portal waznamisja.pl. Pozytywne zmiany, sprawiające, że będziemy mieć czystsze powietrze bez zawieszonych w nim szkodliwych pyłów, zaczynają się lokalnie. Długofalową odmianę może natomiast przynieść zmiana polityki energetycznej. Ta rewolucja zresztą nas czeka, jeśli nie teraz, to za kilkadziesiąt lat, kiedy zasoby węgla skurczą się, a ich miejsce zajmą nowe, innowacyjne technologie.

Zalety inwestowania w energetykę rozproszoną:

  • redukcja niskiej emisji;
  • ochrona środowiska naturalnego i zdrowia mieszkańców;
  • bezpieczeństwo energetyczne;
  • mniejsze straty na przesyle energii (im mniejsza odległość od jednostki wytwarzającej energię, tym mniejsze straty);
  • możliwość szybkiego reagowania na zmienne zapotrzebowanie na energię (system teleinformatyczny pozwala kierować lokalnymi źródłami energii i dostosować ich prace do potrzeb mieszkańców);
  • dążenie do lokalnej samowystarczalności;
  • impuls do rozwoju gospodarczego;
  • lokalne miejsca pracy;
  • utrzymanie konkurencyjnych cen energii elektrycznej i ciepła (nowe urządzenia);
  • rozwój budownictwa mieszkaniowego;
  • rozwój rolnictwa energetycznego i stabilizacja ekonomiczna mieszkańców wsi.

fot. simon gray/freeimages.com

Niniejszy materiał został opublikowany dzięki dofinansowaniu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada Moda na zdrowie. Poglądy w nim wyrażone nie odzwierciedlają oficjalnego stanowiska Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
logo

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiązane artykuły

485094_51245383

Słownik zielonej polityki

5 maja 2015 20:27

Chcąc zrozumieć, co dzieje się w Polsce w kontekście dbania o ochronę środowiska i klimatu, warto zapoznać się z kilkoma ważnymi pojęciami, które coraz częściej padają z ust polityków i ekspertów, takimi jak energetyka prosumencka czy niska emisja.
14657736498_41d511b3c4_z(1)

Trudna walka ze szkodliwymi emisjami

10 marca 2015 21:19

Polska może się „poszczycić” niechlubną wysoką pozycją w rankingach najbardziej zanieczyszczonych krajów Europy. W dużych miastach wdychamy spaliny samochodowe, małe miejscowości borykają się z problemem, jakim jest niska emisja. Czy da się walczyć z zanieczyszczeniami powietrza? Może to ułatwić nowelizacja Prawa ochrony Środowiska.

Projekt Ważna Misja zdrowa Emisja jest dofinansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.